Ta sama rozmowa powtarza się w wielu negocjacjach. Chiński kontrahent chce postanowienia, o tym że europejskie sankcje wobec Rosji „nie będą miały zastosowania” do umowy. Polski podmiot odpowiada klauzulą, w której partner zobowiązuje się „przestrzegać sankcji UE” i je egzekwować.
Oba żądania wyglądają rozsądnie, ale żadnego nie da się skutecznie spełnić, a ich istnienie w umowie będzie tylko problemem przed sądem Często zapominamy o tym, że umowę trzeba napisać tak, żeby każda strona mogła przestrzegać własnego prawa.
Chiny w centrum uwagi
Sankcje w relacjach z Chinami zawsze były pewnym problemem – ze względu na wojny celne, dumping, bądź jak ostatnio – kwestie dot. wojny. Od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę, Chiny znajdują się w centrum dyskusji o skuteczności sankcji. Często wskazywane jest, że Rosja coraz częściej płaci kryptowalutami za kluczowe komponenty, które mogą pochodzić z Chin. UE odpowiada coraz szerszym objęciem sankcjami podmiotów z krajów trzecich. W 21. pakiecie z 23 lipca 2026 r. na liście podmiotów objętych ograniczeniami eksportowymi znalazło się 10 firm z Chin i 4 z Hongkongu. Dzień później chińskie Ministerstwo Handlu dopisało 14 europejskich firm do własnej listy kontroli eksportu. Chińscy dostawcy nie mogą już sprzedawać tym firmom towarów podwójnego zastosowania. Spór o sankcje przestał więc być wyłącznie sprawą relacji UE–Rosja. Bezpośrednio dotyczy już handlu z Chinami.
Dlaczego nie można „wyłączyć” sankcji UE
Sankcje UE wynikają z rozporządzeń, które obowiązują bezpośrednio i są przepisami bezwzględnie obowiązującymi. Wiążą obywateli i firmy z UE bez względu na to, gdzie prowadzą działalność. Nie zmieni tego ani wybór prawa chińskiego, ani arbitraż w Szanghaju czy Hongkongu, ani klauzula o rezygnacji z powoływania się na sankcje. Rozporządzenie 833/2014 zakazuje też świadomego udziału w działaniach, których celem lub skutkiem jest obejście sankcji. Sankcje nie przestają obowiązywać tylko dlatego, że transakcję przeprowadzono przez spółkę pośredniczącą w Hongkongu. Europejska firma, która obiecuje, że sankcji nie zastosuje, obiecuje więc coś sprzecznego z prawem. Takie postanowienie nie ochroni partnera, a jej samej może zaszkodzić. Stanie się bowiem dowodem, że strony wiedziały o ryzyku.
Dlaczego nie można wymagać od chińskiego partnera egzekwowania sankcji UE
Chiński kontrahent działa w innym porządku prawnym. Zgodnie z art. 12 chińskiej ustawy o przeciwdziałaniu zagranicznym sankcjom (AFSL, 反外国制裁法) i art. 18 przepisów wykonawczych z marca 2025 r. (实施《中华人民共和国反外国制裁法》的规定(中华人民共和国国务院令 第803号) nikt nie może wykonywać ani pomagać w wykonywaniu dyskryminacyjnych środków zagranicznych wymierzonych w chińskie podmioty. Poszkodowany może żądać przed chińskim sądem zaprzestania naruszeń i odszkodowania. Władze mogą z kolei administracyjnie nakazać zmianę postępowania takiego podmiotu oraz ograniczyć firmie udział w przetargach i obrocie handlowym.
Jeśli klauzula zobowiązuje chińską spółkę, by „stosowała sankcje UE” wobec innych chińskich firm, wymaga od niej naruszenia prawa jej państwa. Take postanowienie jest niemożliwe do wyegzekwowania i mylące, a kontrahent ma dobry powód, żeby je odrzucić (a nawet podważyć ważność całej umowy). RUSI (Royal United Services Institute, brytyjski think-tank) zauważa, że duże chińskie banki nie mają krajowego obowiązku stosowania sankcji G7. Unikają jednak ich naruszania, ze względu na potencjalną możliwość utraty dostępu do międzynarodowego systemu finansowego. Chińscy przedsiębiorcy często zachowują się ostrożnie, ale wynika to z oceny ryzyka biznesowego, a nie z obowiązku prawnego. W negocjacjach warto odwoływać się właśnie do tej logiki.
Co zrobić w praktyce?
W praktyce obrotu gospodarczego klauzule sankcyjne bywają konstruowane przede wszystkim z myślą o wyważonym podziale ryzyka regulacyjnego, a nie o jednostronnym narzucaniu obcego porządku prawnego. W tego typu relacjach handlowych zastosowanie nierzadko znajdują neutralne formuły umowne, zgodnie z którymi każda ze stron odpowiada za zgodność świadczenia z właściwymi dla siebie przepisami. Przy obrocie towarami o szczególnym znaczeniu powszechnie stosuje się również zobowiązania dotyczące zakazu re-eksportu, które akcentują status samego towaru zamiast sankcjonowania partnera. Równolegle w praktyce kontraktowej często przewiduje się stopniowane mechanizmy reagowania na nowe obostrzenia, w tym również czasowe wstrzymanie świadczeń i procedury wyjaśniające przed rozwiązaniem umowy. Zastosowanie powinny znaleźć również uprawnienia informacyjne pomiędzy stronami umożliwiające weryfikację łańcucha dostaw i rozliczeń finansowych.
Wnioski
- Z sankcjami nie wygra się po prostu wskazując w umowie że nie obowiązują lub nie należy ich respektować. Można natomiast zawrzeć umowę, w której obie strony od początku wiedzą, gdzie kończą się ich zobowiązania i co jest niemożliwe.
- Należy spodziewać się, że UE i Wielka Brytania będą nadal obejmować sankcjami firmy z krajów trzecich. Naturalną konsekwencją są sankcje odwetowe, w drugą stronę.
- Kwestie sankcyjne w umowach z Chinami trzeba więc traktować jak element, który się regularnie aktualizuje i każdorazowo wymaga indywidualnej interpretacji, a na pewno nie jak standardowe postanowienie przepisane ze wzoru lub wygenerowane w AI.
Źródła: RUSI, EUR-LEX.Europa, Clingendadel, Finance.ec, OSW.WAW.