Chińska wizyta dyplomatyczna: Francja, Serbia i Węgry – co z niej wyniknie?

biznes w Chinach | 8 maja 2024

Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping nie wyrażał zainteresowania wizytą do Unii Europejskiej od ostatnich 5 lat. Powodem takiego stanu rzeczy jest m.in. fakt, że relacje UE z ChRL należy uznać za złożone i umiarkowanie negatywne. W międzyczasie doszło nie tylko do globalnych ograniczeń spowodowanych koronawirusem i wojną na Ukrainie, ale także silnych tarć ekonomicznych pomiędzy obiema stronami. Czy majowa wizyta Xi w Europie zmieni ten trend?

Wymiana handlowa pomiędzy Unią Europejską a Chinami pozostaje bardzo asymetryczna od dłuższego czasu. Powstałe tarcia coraz bardziej dążyły do zwiększania ceł, zamiast prac nad umową handlową.
13 września 2023 roku Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, ogłosiła planowane dochodzenie antysubsydyjne w sprawie importu chińskich pojazdów elektrycznych (EV) do UE. Był to krok wprost wycelowany w Chiny i ich ekspansywną politykę eksportową. Wyniki dochodzenia mają być opublikowane niebawem. Możliwe jest więc, że wizyta Xi we Francji jest między innymi spowodowana tym faktem, który pozostaje istotny dla chińskiej gospodarki.

Co interesujące, w ramach reperkusji Chiny wszczęły w styczniu dochodzenie antydumpingowe w sprawie brandy importowanej z Unii Europejskiej, wywołując obawy Francuzów, że ich koniak może ucierpieć w podobny sposób jak australijskie wino – Chiny wprowadziły cła w wysokości do 218,4%. Eksport australijskiego wina do Chin o wartości 1,1 mld USD w 2019 r. został niemal całkowicie wstrzymany przez wysokie cła.

Wizyta Xi rozpoczęła się 6 maja 2024 r. Pierwszym punktem jest dwudniowy pobyt we Francji. Następnie przewodniczący ChRL uda się do Serbii, a następnie na Węgry.

Podczas odbytego spotkania we Francji obecny był nie tylko prezydent kraju, Emmanuel Macron, ale także wspomniana Ursula von der Leyen. Po spotkaniu udzieliła wywiadu prasowego, wskazując, że Unia Europejska „nie może wchłonąć masowej nadprodukcji chińskich towarów przemysłowych zalewających jej rynek. Europa nie cofnie się przed podjęciem trudnych decyzji niezbędnych do ochrony swojego rynku”.

Przed spotkaniem wielokrotnie wspominano o tym, że na spotkaniu ma być również obecny kanclerz Niemiec Olaf Scholz, ten jednak nie pojawił się. Rodzi to pytanie o powody jego nieobecności i ewentualne podniesienie rangi Francji kosztem Niemiec w oczach Chin. Jest to szczególnie interesujące mając na uwadze wyjątkowo zauważalną intensywność Francji w zabieraniu głosu w sprawie uczestnictwa w wojnie na Ukrainie. Pozostaje to w dużym kontraście do silnie neutralnego głosu Chin (który w oczach wielu komentatorów pozostaje jednak umiarkowanie pro-rosyjski).

Nie jest tajemnicą, że wojna na Ukrainie pozostawała istotnym tematem podejmowanym przez Xi i Macrona. „Z zadowoleniem przyjmujemy zobowiązania chińskich władz do powstrzymania się od sprzedaży jakiejkolwiek broni lub pomocy, oraz do ścisłej kontroli sprzedaży produktów i technologii, które mogą być wykorzystywane zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych” powiedział prasie Macron po zakończonym spotkaniu.

Na drugi dzień pobytu przewodniczącego ChRL zaplanowana została kolacja w Pałacu Elizejskim, a także wycieczka Xi Jinpinga i Emmanuela Macrona w Pireneje, góry w których urodziła się babcia prezydenta Francji. Zgodnie z protokołem oficjalnych wizyt państwowych, obaj przywódcy wymienili się prezentami.

Xi podarował prezydentowi Francji wypchanego ptaka, francuskojęzyczne książki wydane w Chinach oraz obraz. Macron sprezentował Xi rzadkie tomy Victora Hugo, pierwszy słownik francusko-chiński, rzeźbioną szklaną wazę z Amboise – oraz dwie butelki koniaku, Hennessy X.O. i ceniony Louis XIII firmy Remy Martin. Ostatnie prezenty – butelki koniaku, miały być subtelnym sygnałem w kierunku wspominanego już dochodzenia co do brandy z Europy eksportowanej do Chin.

Następne zaplanowane wizyty mogą również opiewać w interesujące oświadczenia. Serbia pozostaje najpewniejszym sojusznikiem Chin na kontynencie pozostającym poza UE. Inwestycje w tym regionie są dla Chińskiej Republiki Ludowej szczególnie interesujące ze względu na brak unijnego ustawodawstwa.

Seria wizyt zakończona będzie na Węgrzech. Był to spodziewany i od dawna zapowiadany element. Budapeszt kilkukrotnie wykonywał bardzo prochińskie ruchy, przykładowo blokując deklarację UE w sprawie Hongkongu. MSZ Węgier Peter Szijjarto zadeklarował negatywny stosunek do podejścia UE w sprawie chińskich subwencji na pojazdy elektryczne, oraz wskazywał, że Węgry powinny pracować nad poprawą relacji UE z Chinami. Węgry pozostają istotnym beneficjentem chińskich inwestycji, przykładowo chiński koncern motoryzacyjny BYD, specjalizujący się w produkcji samochodów elektrycznych, zapowiedział, że wybuduje na Węgrzech swoją fabrykę.

Z perspektywy polskiej należałoby zadać pytanie, czy te wizyty pozostają istotne dla Rzeczpospolitej. Najistotniejsze przemyślenia powinna wzbudzić wizyta na Węgrzech. Nasz kraj pozostaje w kręgu zainteresowań Chin, niemniej ewidentnie nie należy do najbardziej kluczowych dla Chin państw w Europie. Pomimo tego można zaryzykować stwierdzenie, że spośród wszystkich innych krajów to tak właściwie jedynie Węgry mają lepsze od Polski relacje z Chinami. Należy zaznaczyć, że Prezydent Andrzej Duda (wielokrotnie wykonujący już zdecydowanie prochińskie gesty) planuje wizytę w Chinach w czerwcu tego roku. Brak zainteresowania przewodniczącego Xi odwiedzeniem naszego kraju jest więc pewną informacją co do jego priorytetów w UE, niemniej jednak nie można stwierdzić, że oznacza to ochłodzenie relacji polsko-chińskich.

Karol Czekałowski

Specjalizuje się w chińskim prawie cywilnym i prawie prywatnym międzynarodowym. Absolwent prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie obronił pracę na temat Nowego Jedwabnego Szlaku.

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się do newslettera akceptujesz jednocześnie naszą politykę prywatności.